Recenzja akcesorium

Acer Aspire 5732Z-432G32Mn - Wstęp

autor: Kamil Homziak
opracowany: 2009-10-27 13:40:38

22 października swoją premierę miał system operacyjny Windows 7, który ma zastąpić dość powszechnie nielubianą (choć często niedocenianą) Vistę. Tego samego dnia, na rynku zaczęły pojawiać się laptopy wyposażone w najnowsze dziecko Microsoftu. Jeden z nich - Acer Aspire 5732Z-432G32Mn - mamy okazję dziś dla Was przetestować. To typowy komputer biurowy z ekranem 15,6" oraz zintegrowaną grafiką Intela, którego głównym atutem jest niska cena. W związku z tym, na usta od razu ciśnie się pytanie - czy musi być to równoznaczne z niską jakością wykonania?

Serce 5732Z stanowi dwurdzeniowy procesor Intel Pentium Dual Core T4300 2.1 GHz, wspomagany przez 2 GB RAM-u oraz dysk 320 GB. Uwagę zwracają też klawiatura numeryczna, duży touchpad i wbudowana kamera. Ale zacznijmy od tego, co najpierw - i to dosłownie - rzuca się w oczy.


Wrażenia ogólne


Komputer mogliśmy przetestować dzięki uprzejmości sieci H&B Notebooks, z którą regularnie współpracujemy od wielu miesięcy.

hb_b.jpg


Acer Aspire otrzymujemy zapakowane w zgrabne czarne pudełko wyposażone w rączkę ułatwiającą transport. Po jego otwarciu nie oczekujmy jednak zbyt wiele: laptop, bateria, zasilacz, instrukcja, ulotka, płyta DVD ze sterownikami - to wszystko co dołączył producent. Brakuje np. płyt recovery (będziemy musieli wypalić je sami) czy ściereczki pozwalającej na utrzymanie komputera w czystości (o czym szerzej w dalszej części recenzji).

1_s.jpg

Po odklejeniu folii zabezpieczających, możemy przystąpić do oględzin obudowy. Pierwsze, co rzuca się w oczy to czarna, błyszcząca pokrywa matrycy, która zostawia na sobie ślady choćby najmniejszego muśnięcia palcem. Po podniesieniu ekranu (a ten otwiera się ciężko, mimo braku mechanizmu blokującego) nie jest wcale lepiej: co prawda okolice klawiatury wykończono matowym tworzywem w kolorze grafitowym, ale ramka ekranu (tak jak i matryca) pozostała błyszcząca, co przy mocnym oświetleniu może ograniczać komfort użytkowania.

  
Sama obudowa jest miła dla oka - wspomniana wcześniej klapa matrycy w kolorze ciemnego granatu, zaokrąglone krawędzie. Przyczepić można byłoby się do grubości, ale w końcu do nie MacBook Air za 6000 zł. Z lewej strony na przodzie obudowy znajdziemy dwie skromne niebieskie diody (widoczne także po zamknięciu ekranu) informujące o podłączeniu do prądu oraz ładowaniu baterii (wówczas dioda zmienia kolor na pomarańczowy).


W zestawie znajdziemy sześciokomorową baterię o pojemności 4400 mAh. Do pełna naładujemy ją w około 85 minut.

  


Zasilacz produkcji Lite-On o mocy 65 Wat ma standardowe wymiary i kształt. W dalszej części tekstu sprawdzimy jak radzi sobie komputer w momencie, gdy odłączymy wtyczkę.

    

Specyfikacja >>

Najnowsze komentarze

Dodaj swój komentarz

- na razie brak komentarzy -

Zobacz więcej

  • Top 5 Laptopów
  • Top 5 Procesorów
  • Top 5 Kart graf
  • Top 5 dysków
  • Newsy
  • Forum