Kanały RSS
Recenzja - laptop
Clevo M570RU
autor recenzji: Bartosz Danowski
opracowany: 2008-04-15 07:48:00
Ponownie przyszło nam zmierzyć się z komputerem klasy DTR. Tym razem w nasze skromne laboratoryjne progi zawitał komputer mało znanej w naszym kraju firmy Clevo, którego specyfikacja przyprawia o zawrót głowy. Testujemy potężny akcelerator graficzny, wydajny i szybki procesor oraz sporo RAM-u, a wszystko to gustownie zapakowane i podane w przystępnej cenie. Nie przeciągamy i zapraszamy na kolejną recenzję Clevo M570RU.
Tradycyjnie testowany sprzęt poddaliśmy licznym torturom mającym pomóc nam znaleźć odpowiedź na kilka pytań. Interesuje nas czy karta GeForce 7950 GTX poradzi sobie z wymagającymi grami i czy Clevo trafi w specyficzne gusta komputerowych graczy. Zastanawiamy się również nad tym, czy potwór którego przyszło nam okiełznać, nie będzie zbyt głośny.
Wrażenie ogólne
Firma Clevo nie jest zbyt dobrze znana w naszym kraju, ponieważ specjalizuje się ona w produkcji kadłubków, które trafiają później do bardziej znanych firm oferujących notebooki z własnym logo. Clevo w swojej ofercie ma pełną gamę produktów, poczynając od notebooków 12-calowych, a kończąc na konstrukcjach wyposażonych w ekrany o przekątnej 17 cali. Na stronie domowej producenta możemy znaleźć informacje o tym, że w zeszłym roku sprzedał on 800 000 laptopów.
Przedmiot naszych dalszych testów przyjechał do nas prosto z centrali firmy H&B Notebook S.A. z Warszawy. Komputer był zapakowany w typową laptopową torbę, w której dodatkowo znaleźliśmy zasilacz oraz sterowniki. Na maszynie przeinstalowano system Windows Vista w wersji Bussines. Naszym zdaniem to niezbyt udany wybór, ponieważ komputer klasy DTR powinien działać pod kontrolą Visty Home Premium, a jeszcze lepiej Ultimate, która jest bardziej multimedialna.
Do tej pory nie ukrywaliśmy, że mamy wyszukane gusty, jeżeli chodzi o wygląd testowanych laptopów. Cenimy sobie przede wszystkim klasyczny wygląd, ale jesteśmy również otwarci na odrobinę finezji i podobają nam się różnego rodzaju smaczki. Podczas wyciągania Clevo z torby, w której do nas trafił, natychmiast naszą uwagę przyciągnęła obudowa komputera. Klasyczny kształt połączony z anodyzowanym aluminium oraz pomarańczową lamówką zaintrygował nas nie na żarty.
Gustowne połączenie czerni, aluminium oraz pomarańczowej lamówki powoduje, że cała konstrukcja wygląda klasycznie, a jednocześnie ma ten smaczek. Komputer z zewnątrz nam się po prostu spodobał i nie mamy zamiaru tego kryć.
Po otwarciu laptopa naszym oczom ukazał się jego środek. Tutaj również widać, że projektanci starali się dać nam coś więcej. Otoczenie klawiatury wykonano z tworzywa imitującego karbon. Pseudokarbonowa ramka wygląda ciekawie i jest kolejnym dodatkiem, który nam się podoba.
Do tej pory, spod naszej klawiatury wypływał sam miód, a teraz przyszła pora na łyżkę dziegciu. Niestety, do całości nie pasują przyciski odpowiedzialne za włączenie komputera oraz uruchamiające klienta poczty czy przeglądarki stron WWW. Niestety przyciski zrobiono z przeźroczystej pleksi i wyglądają jak odpustowe koraliki. Prawdę mówiąc, szkoda, że nie użyto tutaj aluminium, tak jak w przypadku wierzchniej części obudowy matrycy.

Dołączony zasilacz charakteryzuje się rozsądnymi rozmiarami, jest nieco większy od rozwiązań znanych z HP 6710b czy FSC Amilo Si 2636, ale nadal dużo mu brakuje do Toshiby X200. Przypomnijmy, że zasilacz X200 miał rozmiary i wagę cegły.

Najnowsze komentarze
Bartek01.05.2008
darecki01.05.2008
kubart02.05.2008
Bartek02.05.2008
| Quote (kubart): |
| Chodziło mi o ten napis na klapie "discovery" ,sam go kleiłem potem się pozbyłem maszynki (w sumie całkiem niezłej) a potem widzę trafił na wasze fotki |
Wiesz ja nawet nie bardzo wiem skąd do nas przyjechał. Dotarł do H&B a później do mnie. Też uważam, że komputerek całkiem fajny :mrgreen:
Szukaj
Szukaj laptopa
Recenzje
Aktualności
Artykuły



