Recenzja akcesorium

Lenovo ThinkPad SL400 - Wstęp

autor: Bartosz Danowski
opracowany: 2009-03-03 04:47:00

Każdy z nas ma swoje preferencje i upodobania. Jedni wolą różowe laptopy a inni netbooki. Jeszcze inni mają bliski stosunek emocjonalny z marką Acer lub Toshiba, a nam serce bije szybciej, gdy na redakcyjny stół trafia ThinkPad. Tak też jest w tym tygodniu i specjalnie dla Was sprawdziliśmy jak sprawuje się Lenovo ThinkPad SL400. Ten 14-calowy komputer wyposażony w procesor Intel Core 2 Duo taktowany zegarem 1,8 GHz oraz twardy dysk o pojemności 160 GB, jest przykładem typowej maszyny biznesowej. Jednocześnie seria SL łączy w sobie klasykę znaną z poprzednich ThinkPadów, ale również wprowadza coś nowego. Zapraszamy na kolejny test.

Mając ThinkPada w laboratorium nie możemy odmówić sobie dokładnych testów oraz oceny jakości wykonania. Od chwili gdy Lenovo przejęło od IBM-a produkcję komputerów osobistych (w tym laptopów), drżymy o to, aby nie ruszali naszego ukochanego ThinkPada. Za każdym razem boimy się, że pogoń za niższą ceną oraz niezrozumiałą dla nas modą doprowadzi do tego, że już nigdy więcej nie spojrzymy na ThinkPada i będziemy zmuszeni szukać innych laptopów, które spełnią nasze oczekiwania. Sprawdźmy jak to wygląda w przypadku modelu SL400.

Wrażenia ogólne


Lenovo ThnikPad SL400 dotarło do nas prosto z firmy H&B Notebooks S.A. i jest owocem współpracy, która od dawna układa się bardzo dobrze.

handb_b.jpg

Komputer zapakowano w pojedynczy szary karton oraz specjalne wytłoczki. Całość wygląda mało atrakcyjnie, ale jest solidna i sztywna. Uważamy, że takie opakowanie pozwala na bezpieczną wysyłkę laptopa, a co za tym idzie, zakup tego modelu przez internet jest sensownym rozwiązaniem.

We wnętrzu kartonu znaleźliśmy ThinkPada SL400. Testowany laptop, jak i inne ThinkPady, w całości wykonano z czarnego plastiku. Jednak już pierwszy rzut oka pokazuje powiew świeżości. Otóż klapa matrycy jest wykonana z czarnego błyszczącego pleksi. Przypomnijmy, że kiedyś miejsce pleksi zajmowała powłoka przypominająca fakturą gumę. Niestety z chwilą przejęcia marki ThinkPad przez Lenovo, gumowata powłoka zaczęła znikać, a szkoda, bo miała ona liczne zalety (odporność na zarysowania, łatwość czyszczenia, nie było na niej widać odcisków palców). Pozostałe elementy komputera wykonano z czarnego, gładkiego i półmatowego plastiku.

Img_8237_s.jpg Img_8239_s.jpg

Wygląd ThinkPada od samego początku miał swoich zwolenników i przeciwników. Przypomnijmy, że my zaliczaliśmy się do tej pierwszej grupy. Niestety, teraz po zmianie górnej pokrywy mamy mieszane uczucia i uważamy, że to zły kierunek zmian. Jednak jak to bywa z gustami, zapewne nowa pokrywa przyciągnie nowych fanów ThinkPada.

Img_8278_s.jpg

W opakowaniu poza komputerem znaleźliśmy małych rozmiarów zasilacz i kabel zasilający, dokumentację oraz komplet płyt recovery z MS Windows XP Business (Vista jest na partycji recovery).

Img_8236_s.jpg

Specyfikacja >>

Najnowsze komentarze

Dodaj swój komentarz

michal1984<(04-03-2009 13:07)

Laptop ciekawy, gdyby nie klapa, która nie pasuje do biznesowego laptopa. Błyszczące elementy bardzo łatwo się rysują, do tego potem bardzo nieestetycznie to wygląda, a ma to jednak znaczenie jak przyjdziemy klientowi zrobić pokaz w domu.

Bartek<(04-03-2009 16:33)

Cytat:
Napisany przez michal1984 Podgląd Wiadomości
Laptop ciekawy, gdyby nie klapa, która nie pasuje do biznesowego laptopa. Błyszczące elementy bardzo łatwo się rysują, do tego potem bardzo nieestetycznie to wygląda, a ma to jednak znaczenie jak przyjdziemy klientowi zrobić pokaz w domu.
Racja klapa jest taka nie ThinkPadowa... Nie podoba mi się ta zmiana i tutaj jestem konserwatystą. Wolę wersję z gumowatą powłoką na klapie

Kafka<(04-03-2009 23:29)

Najbardziej idiotycznym rozwiązaniem w serii SL (mówię tu na podstawie swoich doświadczeń z SL500) jest zastosowanie tych dziwacznych wnęk, w których umieszczono porty. Ani to ładne, ani wygodne; ja nie potrafię podłączyć żadnego urządzenia do portu USB bez uprzedniego uniesienia/odchylenia laptopa. Jeżeli chodzi o wierzchnią warstwę obudowy, to mimo, że ma wykończenie "na wysoki połysk" nie jest aż tak bardzo podatna na zarysowania, jakby się mogło wydawać. Doskonale natomiast sprawdza się w daktyloskopii- widać prawie każdy odcisk palca.

Van GORRE<(04-03-2009 23:55)

Niestety te udziwnienia przypominają mi majwiększy niewypał IBMa, czyli dawne "I Series".

Bartek<(05-03-2009 01:32)

Cytat:
Napisany przez Kafka Podgląd Wiadomości
Najbardziej idiotycznym rozwiązaniem w serii SL (mówię tu na podstawie swoich doświadczeń z SL500) jest zastosowanie tych dziwacznych wnęk, w których umieszczono porty. Ani to ładne, ani wygodne; ja nie potrafię podłączyć żadnego urządzenia do portu USB bez uprzedniego uniesienia/odchylenia laptopa.
Czyli nie jestem przeczulony bo mnie to do szału doprowadzało podczas testów. Co chciałem podłączyć PenDrive to musiałem się nachylać, podnosić laptopa i robić inne wygibasy

Komuś się chyba nudziło skoro wymyślił takie rozwiązanie.

PS
Nie wspomnę o tym, że w takiej wnęce możemy mieć problem podłączyć jakieś większe urządzenie na USB - np. tunerTV czy modem na USB w postaci klucza. Pewnie większe PenDrive-y też będą sprawiać problem

Zobacz więcej

  • Top 5 Laptopów
  • Top 5 Procesorów
  • Top 5 Kart graf
  • Top 5 dysków
  • Newsy
  • Forum