Newsletter

Chcesz więcej informacji?
Podaj nam swój adres e-mail:

Recenzja - laptop

Lenovo ThinkPad X61s

autor recenzji: Bartosz Danowski
opracowany: 2008-04-22 06:48:00

Do tej pory, w naszym laboratorium gościliśmy typowe laptopy o przekątnej od 13 do 17 cali. Tym razem postanowiliśmy specjalnie dla Was przetestować coś małego i mobilnego. Nasz wybór padł na Lenovo X61s. Komputer ten jeszcze w czasach, gdy właścicielem marki ThinkPad była firma IBM, uznawano za synonim mobilności. Dwanaście cali, niska waga i bardzo długi czas pracy na akumulatorze. Tak było kiedyś, a jak jest teraz, pokażą nasze testy. W dalszej części sprawdzimy czy kultowa seria X nadal jest wzorem dla innych producentów małych laptopów.

Zanim przejdziemy do właściwej części recenzji zastanówmy się, czego należy oczekiwać po małym mobilnym laptopie. Naszym skromnym zdaniem mobilny komputer przede wszystkim powinien umożliwiać nieskrępowaną pracę w terenie. Dokładniej mówiąc, długi czas pracy na baterii to podstawa, im więcej tym lepiej i nigdy nie jest za dużo. Poza baterią, ważnym elementem jest łatwość nawiązywania połączeń z siecią, dlatego powinniśmy dysponować obsługą różnego rodzaju standardów sieciowych – przewodowych i bezprzewodowych. Przydaje się jeszcze wydajność ogólna całego komputera oraz niska waga. Wszystkie dodatki to bonusy, które przekonują nas do wybrania akurat tego a nie innego produktu.

Wrażenia ogólne

Testowany X61s przyjechał do nas bezpośrednio z centrali firmy Lenovo. Komputer był zapakowany w oryginalny karton, w którym poza laptopem znaleźliśmy komplet dokumentów oraz zasilacz. Tradycyjnie Lenovo nie daje nośników recovery, ponieważ komputery tej firmy wyposażone są w specjalną partycję i możliwość własnoręcznego wygenerowania odpowiednich płyt.

Tak się składa, że w przeszłości korzystaliśmy z IBM ThinkPad X31 i doskonale znamy tę serię. Dlatego podczas rozpakowywania paczki nic nas nie zaskoczyło. Dokładniej mówiąc, najnowszy model z serii X wygląda podobnie i różni się tylko drobnymi szczegółami.

Img_3111_s.jpg Img_3113_s.jpg

Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu z naszych czytelników komputery z drogiej serii X są czymś egzotycznym i kontakt z nimi ogranicza się wyłącznie do zdjęć przeglądanych na ekranie komputera. Dlatego poniżej spróbowaliśmy przybliżyć kilka charakterystycznych cech komputerów z rodziny ThinkPad.

Seria X, podobnie jak i inne ThinkPady, jest czarna. Sama obudowa została wykonana z matowego solidnego plastiku. Fakt, że od ponad 10 lat używamy komputerów firmowanych logo ThinkPad daje nam prawo do stwierdzenia, że obudowa jest solidna i nie strasznym jej ząb czasu ani ciężka praca. Cechą charakterystyczną jest to, że wierzchnia strona obudowy laptopa jest pokryta czymś w rodzaju gumy. Powłoka jest matowa, raczej się nie ślizga ale pozostają na niej odciski. Na szczęście wystarczy wilgotna szmata, odrobina płynu do czyszczenia obudów komputerowych by nasz ThinkPad wyglądał jak nowy.

Img_3138_s.jpg Img_3149_s.jpg

Każdy ThinkPad to ascetyczna prostota i wspomniana czerń. Poza klawiszem Enter, TrackPoint oraz przyciskiem ThinkVantage próżno szukać innych kolorów w testowanym komputerze.

W przypadku serii X w oczy rzuca się fakt, że komputer nie posiada napędu optycznego oraz touchpadu. Myszkę zastąpiono TrackPointem, który można porównać do miniaturowego joysticka.

Niezmieniony od lat wygląd zewnętrzny komputerów z rodziny ThinkPad ma swoich zaciekłych zwolenników (np. nasza redakcja się do nich zalicza) oraz przeciwników. Jako, że o gustach się nie dyskutuje ocenę wyglądu komputera pozostawiamy Wam. Mamy również nadzieję, że liczne zdjęcia pomogą Wam lepiej zapoznać się z X61s.

Testowany komputer wyposażono w mały i wygodny zasilacz. Zasilacz w połączeniu z malutkim laptopem stanowi zgrany duet i nie wpływa na wygodę przenoszenia całości.

Img_3109_s.jpg



Najnowsze komentarze

Bartek22.04.2008

Quote (darecki):
Czy może już sprawdzałeś kalibrator na "stacjonarnym" LCD, bo muszę przyznać, ze niektóre wyniki podświetleń matryc są co najmniej zastanawiające :zdziwko:


Dzisiaj go odebrałem od Hyda. Sprawdzam pewnego Acera i potem sprawdzę moje EIZO.

Quote (darecki):
A ja myślałem, ze podświetlenie w testowanych Toshibach było słabe, a tu Lenovo ustanawia nowe rekordy. Czytałem trochę recenzji laptopów, ale z matryca której maksymalne podświetlenie nie przekraczało 100cd/m2 to jeszcze się nie spotkałem.


Myślę, że na rzeczy jest tutaj sposób ustawienia softu kalibratora albo sam kalibrator...

darecki22.04.2008

Quote (Bartek):


Myślę, że na rzeczy jest tutaj sposób ustawienia softu kalibratora albo sam kalibrator...

A czy ustawienia były identyczne przy teście Acera Aspire 5315 jak i X61s, bo jeśli tak to 92cd/m2 Lenovo w porównaniu do 176cd/m2 "budżetowego" Acera, to kpina z konsumenta który płaci "premium price" a otrzymuje "wybrakowany" sprzęt, bo taka matryce jaka zainstalowano w Lenovo inaczej nazwać nie mogę.

Bartek23.04.2008

Quote (darecki):
A czy ustawienia były identyczne przy teście Acera Aspire 5315 jak i X61s,


Tak samo ustawiamy oprogramowanie. Więc nawet jak gdzieś jest błąd to wyniki powinny być porównywalne.

PS
To oprogramowanie kalibratora jako wzorcowe podświetlenie dla laptopa przyjmuje 90 cd m2

darecki23.04.2008

Na Notebookcheck w recenzji X61 (prawdopodobnie z ta sama matryca) jest podane max. podświetlenie 119cd/m2.
Choc "u nich" wyniki testów podświetlenia (w porównywalnych modelach laptopów) są zawsze wyższe.
Jakby na to nie patrzeć ma się to nijak (rzeczywistość), do tego co obiecuje Lenovo na swojej
stronie internetowej:
ftp://ftp.software.ibm.com/pc/pcinstitute/psref/tabook.pdf
czyli podświetleniu wynoszącym 150/180cd/m2 i kontraście 300:1 (154:1 w teście).
Nie ma jak marketing :hyhy: .

Więcej komentarzy >>>